Rozbłysła,
kiedy odkryłeś
wiele wytłumaczeń,
kiedy zacząłeś
dawać świadectwo,
że Jego nie ma.
Potem wystarczył
już jeden krok.
Nie chciałeś już
tylko Planety.
Tam było o wiele
więcej nieznanego,
a Ty wiedziałeś.
On da Ci światło,
chociaż w Niego nie
wierzysz
i czasem nawet
śmiejesz się z Jego łez.
Morze jest słone,
bo zawiera rozpuszczone
sole mineralne.
Niebo nad Tobą
pieści gwiazdy.
Widzisz je czasem,
gdy nocą
wracając do domu
rozmyślasz
o sprawach elementarnych
i rzeczach boskich,
które, niesłusznie
przypisując
swojemu tutaj istnieniu,
umieszczasz
w książkach i
maszynopisach.
Tak rodzą się plany
sięgnięcia poza
Ziemię.
Poza Boga.