Nie wiedziałeś, że
tak się tęskni,
prawda?
Zostawiłeś daleko
nawet tę iskrę,
a teraz co?
Odganiasz się
od mroku
wszystkimi zmysłami.
Twoja Ziemia
jest
odległa od Niego.
Pusta i cicha.
Ty masz
zamieszkać w tej
ciemności.
Biegniesz i krzyczysz,
lecz w końcu
kto może Cię
usłyszeć?
Kiedy budzisz
się mokry
i słaby,
leżysz na ziemi.
Zza gór w oddali
wychyla się słońce.
Nie śmiałeś prosić.
On jednak
dał Ci kilka
godzin światła
w ostatnim podarunku,
jedynym, którego
pragnąłeś
i czasami docenić
potrafisz.
Jeszcze nie myślisz
o powrocie.
Wzywa Cię Ziemia
Odległa.
Cóż, Twoja jest.
Bierz.
Biegniesz
już teraz lekko.
Czy wiesz, że przez
wszystkie połacie
lat
nie zdołałeś Mu
podziękować?
Może nie chciałeś?