Zamknęła się nad Tobą
i całym światem
wewnątrz
i zewnątrz.
Więc tutaj jest
Twój Bóg?
- ktoś Cię zapytał
ale tak, że nie mogłeś
odpowiedzieć
ani szeptem,
ani krzykiem
bo łzy
i wstyd
nakazały Ci ciszę
i poszanowanie
tego świętego
miejsca.
Patrzysz wokoło.
Rozglądasz się.
Czy uczyłeś się
kiedyś budować
obraz
zapachem, wspomnieniem
i kroplą?
Teraz lekcja
rozpoczęła się,
żeby nigdy nie
umilknąć.
Idź.
W tym jesteś dobry.
Krok po kroku
zaczynasz
zapadać się
w pamięć
tego, czego się
wyrzekłeś.
Cisza
buduje
schody.